Chorwacja to kraj bardzo popularny wśród Polaków i my również wybraliśmy się tam na tygodniowy wypoczynek. To był mój trzeci raz w Chorwacji i jestem pewna, że jeszcze tam wrócę. Chorwacja zachwyca za każdym razem. Piękne widoki, kamieniste plaże z krystalicznie czystą wodą i przemili ludzie to wszystko gwarantuje udany urlop. Dużym atutem jest też czas podróży samochodem, o samolocie nie wspominając.

My wybraliśmy drugą opcję, ponieważ linia lotnicza Wizz Air uruchomiła wakacyjne połączenia z Lublina do Splitu. Żal było nie skorzystać, szczególnie że za bilety w obie strony zapłaciłam 220 zł za osobę (w międzyczasie były też tańsze). Lot trwał 1h 20 minut. Na lotnisku w Splicie wypożyczyliśmy samochód na tydzień, za który zapłaciliśmy 464 zł. Apartament zarezerwowałam w miejscowości Baśka Voda- około 1 h jazdy na południe od Splitu, 15 minut jazdy od Makarskiej. Znalazłam go na grupie na Facebooku Chorwacja- Noclegi w Chorwacji, gdzie jest bardzo dużo ofert. Zawsze można też samemu poprosić o przesłanie oferty w zależności od terminu i wybranej lokalizacji. Polecam go ze względu na bardzo dobrą lokalizację- blisko do centrum i plaży. Poza tym było tam bardzo czysto, a właściciele bardzo mili i pomocni.

Zobaczcie jaki miałam widok:

Apartmani Divić

Plaże w Baśce Vodzie były raczej żwirowe, ale bez butów do pływania raczej byłoby ciężko przemieszczać się. Wiem, że w niektórych rejonach Chorwacji “plaże” są betonowe, więc drobne kamyczki dodawały tylko uroku. Poza tym plaże nie były zbyt tłumnie oblegane, może tylko bliżej miasta. Wystarczyło przejść kilkaset metrów dalej i bez problemu można było poczuć się jak na prywatnej plaży. Nie wiem czy tak jest zawsze, czy to kwestia tego, że byliśmy tam jeszcze przed wakacjami i w dodatku w czasie pandemii, ale bardzo mi to odpowiadało:

Poza plażowaniem wybraliśmy się też na wycieczkę do Parku Przyrody Biokovo.

To masyw górski, a najwyższym szczytem jest góra Świętego Jerzego (Sveti Jure – 1762 m n.p.m.). To rugi co do wysokości szczyt Chorwacji (po Vrh Dinare). Na jej wierzchołku znajduje się telewizyjny aparat nadawczy. Wierzchołek został nazwany po starej kaplicy, która została odnowiona w 1646 roku.

Na szczyt można wjechać samochodem, choć wymaga to odrobiny wprawy. Droga jest wąska i momentami dwa samochody nie mieszczą się. Koszt wjazdu wynosi 60 kun od osoby. Po drodze poza pięknymi widokami można przespacerować się szklanym tarasem widokowym.

Biokovo
Bikovo
Skywalk Bikovo

A na szczycie Sveti Jure jest tak:

Sveti Jure 1762 m n.p.m.
Sveti Jure
Kapliczka na szczycie Sveti Jure

W drodze powrotnej odwiedziliśmy miasto Makarska. Było pięknie, ale i bardzo gorąco dlatego pobyt skróciliśmy do minimum. Jeszcze tam kiedyś wrócę.

Makarska

Poza tym bawiliśmy się tak 🙂

Parasailing Baśka Voda
Z przyjaciółmi 🙂

Podsumowując kolejny wyjazd w dobie pandemii muszę stwierdzić, że im więcej podróżuję tym mniej się boję. Nie to, że nie przejmuję się wcale, bo zawsze jest ryzyko, że przepisy się zmienią. Po prostu przyzwyczajam się do nowej rzeczywistości, w której czasem trzeba reagować z dnia na dzień. Wiem jednak, że nie jestem w tym sama. Chcąc podróżować muszę zaakceptować obecną sytuację i dostosować się do niej. Szkoda czasu na czekanie, trzeba iść dalej 🙂